października 26, 2021

Jak żyć ? 10 Rad które miałabym dla samej siebie

Jak żyć ? 10 Rad które miałabym dla samej siebie

Niczego w życiu nie żałuję.  

Popełniłam tyle błędów, poniosłam tyle porażek, wstyd mi za niektóre rzeczy- mimo to, nic bym nie zmieniła. Cieszę, się że z większości przykrych sytuacji potrafiłam zawsze wyciągnąć jakąś lekcję, chociaż nie zawsze od razu.. 

To wszystko w jakiś sposób ukształtowało to kim jestem teraz  - lepszą wersją siebie - i to wcale nie oznacza, że nie popełniam i nie będę popełniać w życiu błędów , bo będę zapewne więcej razy niż sama jestem w stanie przewidzieć.. Ale dzisiaj daje sobie na nie przyzwolenie, wiem że są częścią życia, nie obwiniam się, jestem milsza dla siebie samej.. 

Zawsze byłam oporna na rady innych, mimo chęci wysłuchania kogoś zdania i tak wszystko robiłam po swojemu...  Musiałam sama się sparzyć, żeby później unikać ognia. Gdybym miała wehikuł czasu i mogła młodszej sobie dać kilka życiowych rad - ahhhh czy życie nie byłoby prostsze? Tylko czy sama bym siebie posłuchała .. i czy proste życie jest czymś czego kiedykolwiek chciałam?

Nie wiem, ale wiem co  bym sobie powiedziała - to chyba już dużo :) 

Może kiedyś sama będę musiała sobie o tym przypomnieć.. 



 1. Oczekuj tyle ile chcesz od swojego życia - i nie daj sobie wmówić że to ZA dużo!

 Jak często bijemy się z myślami czy aby nie mamy zbyt wygórowanych oczekiwań od życia? Może mamy wystarczająco, mierzymy za wysoko. Tkwimy w nudnej pracy, toksycznej relacji, nieszczęśliwi potulnie wykonujemy swoje "obowiązki", najniższa krajowa też jest ok,  bo - inni mają gorzej, gdy coś zmienimy to może wyjdziemy na tym gorzej, w sumie może dobrze jest jak jest,zaakcept... Stop stop stop!!

 Zasługujesz na najlepsze!  <3 

 

 2. Bądź wdzięczna 

Codziennie.. za wszystko co masz. Praktykowanie wdzięczności jest trudne gdy w życiu nie dzieje się tak jakbyśmy chcieli, ale zawsze znajdzie się coś za co możemy być wdzięczni - działające ogrzewanie w samochodzie w mroźny dzień, które docenisz dopiero gdy przestanie działać w długiej podróży.. dobry obiad, zdrowie, wolny czas po pracy. Gdy będziesz wdzięczna za co masz teraz, łatwiej będzie Ci dostać to czego jeszcze pragniesz..

 

3. Nie uzależniaj poczucia szczęścia od kogoś lub czegoś

 Czy jesteś szczęśliwa sama ze sobą? Tak długo będę szczęśliwym człowiekiem, jak długo odpowiedź na to pytanie będzie twierdząca. 

Kiedyś myślałam, że drogą do szczęścia jest posiadanie rzeczy których pragniemy i znalezienie sobie partnera. Ślepo dawałam się wykorzystywać innym, myśląc że dzięki temu będą mnie kochać a to sprawi że będę szczęśliwa.. w zamian dostawałam jedynie dość srogie lekcje za które dziś jestem wdzięczna - bo zrozumiałam, że do szczęścia nie potrzebuje ani otaczania się rzeczami, ani poczucia że ktoś mnie kocha. Poczucia własnej wartości nie zbudujesz na markowych ciuchach ani ilości facetów którzy będę chcieli się z Tobą umówić. 

 

 4. Nie marnuj czasu na martwienie się rzeczami na które nie masz wpływu 

Banał,ale jak ułatwia życie. Nie zawsze wychodzi ale jest duży postęp :) Teraz jadąc samochodem w korkach gdy wiem, że się spóźnię- nie stresuje się a wykorzystuje ten czas np. na pośpiewanie i  posłuchanie muzyki. Nie rób dram, jeśli to nie zależy od Ciebie - po co marnować swoją energię ?

 

5. Nie żyjesz po to aby spełniać oczekiwania innych 

 Ten temat już chyba wyczerpałam w poście TEGO NIE POWINNAŚ

 

6. Nie wszyscy muszą Cię lubić 

 A wszyscy którzy faktycznie są tego warci - polubią bezinteresownie więc, po prostu bądź sobą - naprawdę ;)


7. Nie utrzymuj relacji na siłę - niektóre po prostu przemijają

 Podobno ludzi się nie zmieniają.. ja uważam, że chyba jednak tak. Sama się zmieniam, i myślę że to dobrze. Musisz zaakceptować - że nic nie trwa wiecznie, i niektóre relacje po prostu się kończą - więc jeśli nie czujesz że tego właśnie chcesz to - nie utrzymuj ich na siłę, zrób miejsce na nowe.

 

8. Nie bój się prosić o pomoc

 Bo to, że prosisz o pomoc nie oznacza że jesteś słaba, a nawet jeśli chwilowo jesteś to nie musisz udawać twardej za wszelką cenę. Proszenie o pomoc to umiejętność.. Mów co czujesz, otaczaj się ludźmi którzy Cię zrozumieją i pomogą gdy  będziesz tego potrzebowała.

 

9. Nie porównuj się do innych 

Nigdy! Nie wiesz jaki ciągną za sobą bagaż doświadczeń , będąc w miejscu w którym są.. Nie widzisz całości, porównujesz się nie do tej o osoby - a swojego wyobrażenia o niej. Rób swoje i ciesz się szczęściem innych!

 

10. Gdy nie pytasz odpowiedź zawsze brzmi "NIE "

 Moja mama formułowała to raczej w stylu "Można zapytać, w twarz przecież nie dostanę". I tak to prawda, nie dostaniesz w twarz, za to gdy nie zapytasz - odpowiedzią zawsze będzie " NIE". Przeczytałam to kiedyś na blogu AniaMaluje i utkwiło mi w pamięci.. Bo zgadzam się z tym w 100%. 

 Czasami  zapytasz i ktoś też powie nie -  cóż, może nic nie nie stracisz.. ale gdy powie "tak" - zawsze coś zyskasz.

2 nieudane dostawy pralki, nie mogłam prać przez tydzień, 3 minuty roboty- zapytanie na formularzu do sklepu czy za te komplikacje przewiduje jakiś upust - i odpowiedź że mogą dać rabat 50 zł - a przecież na ulicy nie leży - więc warto było spytać.

Nie dostaniesz podwyżki gdy o nią nie zapytasz, możesz sama zapytać go czy nie pójdzie z Tobą na randkę, albo zapytać ekspedientki czy mają jeszcze Twój rozmiar gdzieś na zapleczu ..


a Ty? Masz jakąś radę na życie którą podzieliłabyś się z młodszą sobą ?:)


 

października 12, 2021

Czuła Przewodniczka - kobieca droga do siebie. Recenzja książki Natalii de Barbaro

Czuła Przewodniczka - kobieca droga do siebie. Recenzja książki Natalii de Barbaro

 

 Autorką tej jakże czułej książki jest znana  psycholożka i felietonistka magazynu „Wysokie obcasy” Natalia de Barbaro - która m.in.prowadzi warsztaty dla kobiet "Odejść czy zostać" i "Własny pokój" oraz szkolenia w korporacjach.

 

Co znajdziemy w książce ?

Zagadnienie z dziedziny psychologii, cytaty dające do myślenia, wiele przemyśleń autorki, jej historie - które doprowadziły do miejsca w którym jest teraz i droga do bycia szczęśliwą kobietą..

 


Książka ta próbuje uczyć nas rozpoznawać w sobie zachowania i pomaga nam w uświadamianiu sobie swoich potrzeb.

Autorka opisuje  wewnętrzne postacie, które mieszkają w każdej z nas, sterują naszym zachowaniem i decyzjami. Poznając  po kolei  każdą z nich : Potulną  Królową Śniegu i Męczennice.. czy Dziką Dziewczynkę - uświadamiamy sobie, że każda z nas ma je w sobie i częściej lub mniej podąża za ich głosem..

Mamy też postać którą zazwyczaj najtrudniej nam znaleźć w sobie:

 Czułą Przewodniczkę, która nas nie pogania, nie mówi co powinniśmy, nie narzuca nam wygórowanych oczekiwań


 Książka ma na celu nauczyć nas słuchać siebie, być dla siebie samej dobrą i czułą, wybaczać sobie błędy, stawiać swoje granice, mówić tak i nie kiedy chcemy..

"Zamiast bać się świata, zachwyć się nim" radzi nam autorka.

 

Napisana jest lekkim, przyjaznym językiem, co sprawia, że czyta się ją bardzo przyjemnie, mimo iż porusza poważne tematy. 

 Nie ma tu żadnej prawdy objawionej, czy nowego odkrycia które nagle odmieni Twoje życie..  jest za to bardzo trafnie podsumowana oczywistość i prawda, której  same czasami nie potrafimy poskładać sobie w całość lub o której na co dzień po prostu zapominamy .. 

 
Dla  osoby wychowanej w duchu wolności i równości płci  może nie wnieść nic nowego, ale czasami warto  przypomnieć sobie że : nic nie musisz, jesteś wystarczająca będąc sobą. 

Uważam, że książka to  dobry prezent dla kobiet na których nam zależy, a które gdzieś zgubiły swoje szczęście.. może będą w stanie wyciągnąć z niej motywację do chwycenia po swoje.

Sama książkę pożyczyłam od koleżanki, która dostała ją od swojej siostry - w celu przekazaniu jej dalej kolejnym kobietom. Fajna inicjatywa, mam nadzieję że nie zasiedzi się za długo zapomniana w jednym miejscu i pójdzie dalej służyć innym...  i może trafi akurat na kogoś kto jej w danym momencie bardziej potrzebuje.


października 05, 2021

Paryż na weekend - 3 dniowy city break z Poznania

Paryż na weekend - 3 dniowy city break z Poznania

 

Przez dłuższy czas tanie bilety do Paryża kusiły mnie aby wybrać się tam na weekend. W jedną stronę można polecieć już od 39zł i to z większości miast w Polsce. Finalnie udało nam się zorganizować wyjazd akurat na 1 rocznicę ślubu <3 Mimo zaczynającej się już pomału jesieni, pogoda  dopisała nam idealnie aby móc spacerować się i cieszyć z uroków tego pięknego miasta. 

Paryż  to parki , muzea , zabytki, dobre wina, sery  i oczywiście wieża Eiffla. Mnie zauroczył, jak każde miasto - nie jest bez wad, ale na pewno ma swój wyjątkowy klimat.

Dojazd z lotniska

Lądowaliśmy na lotnisku -  Paryż Beauvais - to jest miejscowość oddalona od samego Paryża o około 80 km 

Z i na lotnisko jeździ Autobus - Shuttle Bus - który został dostosowany do godzin przylotów i odlotów. Autobus odjeżdża spod terminala pod lotniskiem Beauvais i dojeżdża do dworca Paris Porte Maillot (Parking Pershing) . Podróż odbywa się bezpośrednio i bez żadnych przystanków po drodze i jedzie około 1h i 15 minut

Koszt przejazdu w 1 stronę : 17 euro   

Kupując od razu w 2 strony zapłacimy : 29 euro

Inne opcje dojazdu : 

Taksówki oraz przewoźnicy prywatni w tym Polacy - 20-25 euro za osobę w 1 stronę

Blablacar : około 10 euro za osobę w 1 stronę

  Jak poruszać się po mieście 

Najlepiej - spacerując + dojazd metrem  w dalsze miejsca

Sami robiliśmy dość długie piesze wycieczki - i zdecydowanie polecam jeśli chce się poczuć klimat miasta.

Metro w Paryżu

Jest bardzo dobrze rozbudowane (chyba 16 linii) , na tych samych biletach można poruszać się autobusami miejskimi i tramwajami. 

Jednorazowe bilety na metro – ważne są w ciągu jednej podróży przez 1,5 godziny od skasowania biletu - kosztują 1,90 euro za 1 lub 16,90 za karnet 10 biletów. Są też bilety dniowe, dwudniowe - ale nie korzystaliśmy z tej opcji bo była dla nas nieopłacalna.

 

Nocleg

Gdy rezerwowaliśmy nocleg większość tanich hoteli w dobrej lokalizacji była już zajęta. Wybraliśmy hotel Ibis Budget Porte D'orleans - czysty, skromny, dobrze wyposażony, 5 minut spacerkiem od metra - dla nas był wystarczający więc mogę polecić. Znajduję się kawałek od centrum i od głównych atrakcji Paryża - ale w 15, 20 minut metrem możemy dostać się do większości miejsc.

 

Co zwiedzić - Atrakcje Paryża

 

Wieża Eiffla

Zacznijmy od oczywistego czyli - od 324 metrowej  Żelaznej Damy. Wieża Eiffla przez cały okres budowy, aż do 1889 roku, w którym została oddana do użytku, wzbudzała liczne kontrowersje. Cała wieża ma masę ponad 10 tysięcy ton. Postawiona jako tymczasowa budowla, ostatecznie została pozostawiona i obecnie stanowi symbol Paryża tak bardzo nierozerwalny z miastem. Na mnie zrobiła wrażenie - którego nawet nie potrafię wytłumaczyć. Chyba po prostu- ma coś w sobie, za dnia widząc ją z różnych stron i punktów miasta i wieczorem gdy zostaje pięknie oświetlona i tworzy niepowtarzalny klimat

 


 Katedra Notre-Dame 

Popularność zawdzięcza nie tylko słynnej powieści Wiktora Hugo. Co roku blisko 12 milionów turystów przychodzi zobaczyć katedrę, co czyni z niej najczęściej odwiedzanym zabytkiem we Francji. Obecnie z powodu pożaru i prac remontowych - niedostępna dla zwiedzających. 

 

Muzeum Luwr

Piramida Luwru stanowi obecnie jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w mieście - stworzona na wzór Piramidy Cheopsa. 

Znajdziemy tam takie dzieła jak : Mona Lisa Leonarda da Vinci ,Wenus z Milo , Nike z Samotraki, Galeria egipska (mumie, sarkofagi, papirusy) - i wiele innych cudownych dzieł. Muzeum jest bardzo obszerne i aby zobaczyć wszystko chociażby pobieżnie - trzeba się nachodzić, mimo wszystko uważam że warto.

Bilety kupujemy online na konkretną godzinę : 17 euro



Sacre Coeur i dzielnica Montmartre - romantyczna dzielnica Paryża

Sacre Coeur znajduje się na wzgórzu w dzielnicy Montmartre. Bazylika Serca Jezusowego powstała jako podziękowanie Bogu za zakończenie Komuny Paryskiej na wapiennym szczycie. Wyróżnia się kształtem z charakterystyczną kopułą oraz kolorem (śnieżnobiały wapień). Do świątyni wejść można po monumentalnych schodach , które prowadzą do niej od stóp wzgórza lub specjalną kolejką linową.
 

 

Plac Tertre stanowi serce oraz centrum artystycznej dzielnicy Montmartre.
Słynny Plac Pigalle - gdzie nie ma już kasztanów.. i najsłynniejszy - Kabaret Moulin Rouge zajmuje budynek po dawnym młynie, któremu zawdzięcza swoją nazwę – z francuskiego moulin rouge oznacza czerwony młyn.

 

 

Ogrody Luksemburskie

 23- hektarowy Ogród Luksemburski to miejsce, w którym Paryżanie chętnie spędzają czas wolny. Jest to jeden z najpiękniejszych parków w Paryżu. Nic tylko wziąć koc i odpoczywać. Ciekawostka : Oś Ogrodów Luksemburskich przebiega przez południk zerowy.


 

Łuk Triumfalny

 W czasie mojego pobytu w Paryżu - Łuk triumfalny został owinięty folią o powierzchni 25 tys. metrów kwadratowych. Instalacja, której pomysłodawcą był zmarły w 2020 r. artysta Christo, miała być symbolem powrotu do normalności po czasie pandemii, świętowania, artystycznych doznań i nową atrakcją dla turystów. Hm.. łuku nie zobaczyłam, turyści też nie byli zachwyceniu tą atrakcją.

  


 

Poza tym warte zobaczenia : 

Opera Garnier - znana m in. z akcji Upiór w operze

Panteon - gdzie spoczywa Maria Skłodowska-Curie wraz z mężem

Place Saint-Michel wraz z  monumentalną Fontanną Saint-Michel 

Shakespeare and Company- niezwykle urokliwa księgarnia, z drugiej antykwariat z imponującymi pozycjami.

Place de la Concorde - skąd w stronę Pól Elizejskich można dojść do Łuku Triumfalnego

Most - Pont Alexandre III - z którego widok na najbardziej znane paryskie zabytki jest po prostu wspaniały. Obiekt jest podziwiany nie tylko przez wielbicieli architektury, ale i przez reżyserów filmowych. Finałowa scena z „O północy w Paryżu” rozgrywa się właśnie tutaj. W 6 sezonie serialu „Rodzina Soprano” Carmela Soprano przybywa do Paryża i w jednej ze scen jest na tym moście. Warto również wspomnieć, że właśnie tutaj, znana piosenkarka Adele nakręciła teledysk do piosenki „Someone like you"

 

Co robić w Paryżu ?

3 dni w Paryżu to naprawdę niewiele.. ale już wystarczająco aby pokochać lub znienawidzić to miasto. Nas Paryż przywitał tak cudowną pogodą mimo końca września - że, zauroczył mnie już od pierwszej chwili i dób nie starczyło aby się nim nacieszyć.. Co można robić w Paryżu? 

Pić kawę w uroczych kawiarenkach, jeść naleśniki i croissanty, spróbować ślimaków, urządzić piknik pod wieżą Eiffla lub w którymś z wielu parków, posłuchać ulicznych grajków, przypłynąć się Sekwaną, jeździć metrem, zaszaleć z ubiorem, zwiedzać muzea, spacerować, przejechać się na karuzeli, popatrzeć na miasto z góry schodów pod Sacre Coeur, zwiedzać miasto śladami ulubionych filmów, pić wino i zajadać się serami.. 

Nic tylko - mieć czas i pieniądze :) 




 

września 01, 2021

Dlaczego czujemy smutek po podjęciu właściwej decyzji ?

 Dlaczego czujemy smutek po podjęciu właściwej decyzji ?



Ostatnio znalazłam w internecie cytat

To normalne- czuć się smutnym po podjęciu właściwej decyzji

Ang:   It's okay to feel sad after making the right decision.
 

Źródło:Tiny Buddha–twitter

.. i zaczęłam  się zastanawiać, czy aby na pewno tak jest ?  Z czego wynika ten smutek ? Może to jednak zła decyzja , skoro wywołuje w nas negatywne emocje… ale właściwie – czy smutek  jest negatywną emocją? Może tylko trudną, ale na pewno przydatną. 

W sumie byłoby to dość logiczne – podjąć dobrą decyzję i hip hip hurra – tryskamy z tego powodu radością. Najczęściej przychodzi to dopiero po dłuższym czasie, gdy przychodzą jej wyniki i jesteśmy wdzięczni sami sobie za swoją decyzję.. ale najpierw, świeżo po jej podjęciu pojawia się ON


Smutek  pomieszany z niedoopisaniem .. Nie odczuwamy tego zawsze, po podjęciu każdej decyzji – ale chyba towarzyszy nam to przy podejmowaniu tych osobistych, najbardziej  skomplikowanych. 


•    W końcu zebrałaś się w sobie i zakończyłaś tą toksyczną relację, która ciągnęła się od lat i niszczyła Ci życie. Postąpiłaś dobrze, powinnaś zrobić to już wcześniej – mimo wszystko czujesz się do dupy.. bo były przecież też dobre chwile i za nimi będziesz tęsknić. 


•    Rzuciłaś  studia które nie były totalnie dla Ciebie, mimo sprzeciwu rodziców. Wiesz, że teraz dużo się zmieni, wiesz że będą na Ciebie źli , czujesz że ich zawiodłaś – ale zrobiłaś  dobrze, bo zrobiłaś to dla swojego zdrowia psychicznego.

 
•    Zakończyłaś  romans  który wypełniał to, co zgubiłaś  w swoim małżeństwie.. w końcu poczułaś się atrakcyjna, jakbyś odżyła.. ale wyrzuty sumienia zjadały Cię od środka - postanowiłaś więcej  nie ranić kogoś kogo kochasz i naprawić z mężem to co Wam zostało, odbudować tą miłość- oddałabyś przecież za niego życie..  w międzyczasie jednak zdążyłaś przeżyć tyle pięknych chwil ze swoim kochankiem, których obrazy przewijają się w Twojej głowie – i nie sprawiają , że tak szybko o tym zapomnisz.. z mężem też, nie od razu wszystko się naprawi.. to pochłonie dużo czasu i dużo Waszej energii..


•    Oddałaś swoją schorowaną mamę do domu opieki – gdzie będą mieli na nią oko całą dobę, tak jak potrzebuje. Sprawdziłaś to miejsce pod każdym możliwym kątem, żeby twojej mamie nie stała się tam krzywda.. będziesz odwiedzać ją najczęściej jak to tylko możliwe. Po tylu latach opieki nad nią, może znajdziesz w końcu trochę czasu dla siebie np. na dłuższą kąpiel w wannie , i więcej czasu dla Twojej rodziny. Ale za każdym razem gdy ktoś zapyta : co u Twojej mamy, poczujesz się jak najgorsza egoistka i ta myśl, już Cię przeraża. 


•    Rzuciłaś  pracę na etacie aby spełnić marzenie o swojej firmie – hurrrrrra ? Nie. Jesteś trochę szczęśliwa , w sumie bardziej przerażona bo nie wiesz co będzie dalej.. a może się nie uda? Wstyd nie pozwoli Ci wtedy wrócić  i prosić o swoją starą posadę i umrzesz z głodu pod mostem.

Tak - To normalne- czuć się smutnym po podjęciu właściwej decyzji. 

 Nie pozwól by ten smutek sprawił, że się z nich wycofasz! 

 Emocje nie są wyznacznikiem tego, czy nasza decyzja jest dobra czy zła..  a uczucia są nadal najmniej zbadanym i najsłabiej rozumianym wymiarem ludzkiego umysłu.  

Ale jeśli wiesz, że postępujesz dobrze – żeby być szczęśliwa w przyszłości, to nawet jeśli teraz przez chwilę będziesz nieszczęśliwa – pamiętaj , że to minie, jak wszystko.. więc znajdź w sobie siłę aby to przeczekać, uporać się z tym  - bo warto. 

Nawet jeśli okaże się za jakiś czas , że decyzja którą podjęłaś nie będzie w 100% trafna, w międzyczasie coś Ci się odwidzi, zmieni, zmienią się sytuacja czy okoliczności - to też nic takiego, masz do tego prawo. Pamiętaj tylko jaki był powód, dla którego podjęłaś tą decyzję teraz - na pewno był ważny.. 



PS. Blanka z przyszłości - od Ciebie dla Ciebie

sierpnia 24, 2021

Czarnogóra - co zobaczyć - top 10 atrakcji - zwiedzanie

Czarnogóra - co zobaczyć - top 10  atrakcji - zwiedzanie

 

Czarnogóra zachwyciła mnie swoim pięknem i różnorodnością już od pierwszego dnia pobytu. Kraj ten ma powierzchnię mniejszą od województwa małopolskiego - jest zatem bardzo mały,  ułatwia to znacznie jego zwiedzanie jeśli mamy na n ie ograniczony czas - a naprawdę  ma wiele do zaoferowania !

Aby odwiedzić większość najlepszych miejsc - potrzebny będzie samochód.

Praktycznych informacji przed wyjazdem do Czarnogóry możesz dowiedzieć się stąd  - Czarnogóra - praktyczne informacje, jak i kiedy jechać 

 Co warto zobaczyć w Czarnogórze ? Na pewno w tydzień nie idzie zobaczyć wszystkiego.. jednak można zobaczyć najważniejsze (wg. mnie)  i najpiękniejsze miejsca - które sprawią , że zakochacie się w tym kraju.

 

Poniżej moje top 10  - must see

 

 1. Zatoka Kotorska - punkty widokowe

Nazywana czarnogórskim fiordem na Adriatyku - chociaż w rzeczywistości fiordem nie jest. Jest natomiast  niesamowicie urokliwa, z każdej strony.. 

Najlepszy widok na Zatokę jest z wysokości, przejeżdżając przez "setki" serpentyn, mijając inne auta na milimetry dotrzemy do restauracji Horizont (adres : CQ5P+QHJ, Cetinje). Wypicie piwa z takim widokiem <3 coś niebywałego



2. Jezioro Szkoderskie  - punkty widokowe

Niestety nie starczyło nam czasu aby wybrać się w rejs po jeziorze Szkoderskim, natomiast udało nam się nacieszyć oko na samo jezioro z dwóch cudownych punktów widokowych - które polecam :  

  • Restauracja Macalov Brijeg (adres : Čukovići b.b, 81250) - gdzie możemy napić się i coś zjeść z pięknym widokiem
  •  Pavlova Strana Viewpoint - gdzie widać wpadającą do jeziora rzekę Crnojevića.

 

3. Stare miasto w Kotorze

Urokliwe uliczki, klimat sam w sobie

 4. Stare miasto w Budvie

I słynna rzeźba "Baletnica" - przedstawia tańczącą kobietę. Autorem  jest Gradimir Alesis. Według jakże romantycznej legendy, przedstawia ona dziewczynę, której ukochany stracił życie na morzu. Kobieta przysięgła mu wierność i każdego dnia wychodziła na morski brzeg wpatrując się w fale...


5. Petrovac na Moru

Z ładną promenadą i deptakiem.  Można popływać łódką, poplażować i koniecznie coś zjeść - wybór kawiarni i restauracji jest ogromny.


6. Kanion rzeki Tary

Największy kanion w Europie i drugi co do wielkości na świecie. Robi wrażenie.. Polecam zjazd na linie nad kanionem - serce bije szybciej i mamy wspaniały widok na kanion (koszt 20 euro) . Dla spragnionych wrażeń możliwy jest też rafting po rzece.


7. Góry Durmitor - Crno Jezero

 Zachwyca kolorem, możemy odpocząć od upału, zrobić piknik, popływać łódką po jeziorze, pospacerować wokół niego lub posiedzieć na ławce i po prostu patrzeć..



8. Sveti Stefan 

Wyspa Świętego Stefana , zamieniona aktualnie na luksusowy hotel


9. Stari Bar

 Ruiny w górskim otoczeniu, chociaż najbardziej podobała mi się uliczka którą szło się w stronę ruin <3 Przy wysokiej temperaturze zwiedzanie jest dość męczące. Po zwiedzaniu polecam napić się piwa  z sokiem z granatu



10. Plaże : Hawaii i Drobni Pijesak 

 Nie mieliśmy dużo czasu na plażowanie - ale te dwie plaże polecamy

Hawaii - z Budwy dostaniemy się łódką za 3 euro w 2 strony (na wyspę św. Mikołaja)

Drobni Pijesak - dosyć kameralna, ustronna plaża 12km od Budvy





sierpnia 05, 2021

Czarnogóra - praktyczne informacje, jak i kiedy jechać

Czarnogóra  - praktyczne informacje, jak i kiedy jechać

 

Wenecjanie spoglądający przez morze widzieli w tafli wody ciemne odbicie gór i nazywali ten rejon Monte negro, czyli dosłownie „czarna góra”..  według innej legendy nazwa pochodzi od góry Lovcen gęsto porośniętej lasem, który z daleka wędrowcom wydawał się ciemny, prawie czarny.. 

Czarnogóra ujęła moje serce już od pierwszej chwili - gdy po wyjściu z samolotu zobaczyłam że Podgorica- jej stolica, z każdej strony otoczona jest górami.. i każdego dnia zachwycała mnie coraz bardziej. 

Kraj ten ma powierzchnię mniejszą od województwa małopolskiego - jest zatem bardzo mały,  ułatwia to znacznie jego zwiedzanie jeśli mamy na nie ograniczony czas - a naprawdę  ma wiele do zaoferowania !

Pomimo małej powierzchni - musimy pamiętać o tym, że jest to kraj górzysty i  odległości na mapie czasami wydają się niewielkie - w rzeczywistości ich przejechanie zajmuje kilka godzin.

Czarnogóra latem 2021 - zaprasza do siebie BEZ TESTÓW na koronawirusa, szczepień itp. - dlatego też została dość obleganym kierunkiem. 

                                                  Na zdjęciu:  Petrovac na Moru

ma powierzchnię mniejszą od województwa małopolskiego

Czytaj dalej na blogu: https://www.dalekoniedaleko.pl/garsc-informacji-praktycznych-o-czarnogorze/
ma powierzchnię mniejszą od województwa małopolskiego

Czytaj dalej na blogu: https://www.dalekoniedaleko.pl/garsc-informacji-praktycznych-o-czarnogorze/
  •  Język urzędowy – czarnogórski (to jeden z czterech wariantów języka serbsko-chorwackiego). W miejscach typowo turystycznych dogadamy się po angielsku.. a czasami potrafią zrozumieć pojedyncze polskie słowa :)
  • Waluta euro , mimo że Czarnogóra nie należy do Unii Europejskiej
  • Aby przekroczyć granicę wystarczy dowód osobisty    
  • Ta sama strefa czasowa co w Polsce
  • W sezonie trzeba się nastawić na korki - i to często niemałe.
  • Ceny Roamingu są wysokie : Darmowe Wi-Fi udostępnia większość hoteli oraz restauracji. Najlepiej kupić lokalną kartę SIM do internetu- mają specjalne oferty dla turystów. My korzystaliśmy z sieci m:tel  pakiet 5 euro/ 500 GB internetu na 7 dni
  • Bankomaty i płatność kartą  - w kurortach bez problemu znajdziemy bankomat i zapłacimy kartą, trzeba mieć jednak przy sobie gotówkę w mniej turystycznych miejscach, do zapłaty za leżaki na plaży czy zakupu swojskich  wyrobów z przydomowych straganów
 
Kiedy jechać , sezon  
 
Wysoki przypada na lipiec i sierpień - wtedy też jest bardzo dużo turystów i ceny są wyższe. Dobre miesiące do zwiedzania Czarnogóry to też maj i czerwiec gdzie temperatury są już przyjemne oraz wrzesień i październik, gdy nie ma już męczących upałów a nadal jest ciepło. Sama odwiedziłam Czarnogórę pod koniec lipca - raczej ze względu na zapowiedzianą "4 falę koronawirusa w sierpniu" - obawiając się, że po lecie znów wszystko pozamykają. Gdybym miała wybierać to raczej poleciałabym we wrześniu - bo natłok turystów jest męczący, na szczęście byliśmy też w wielu mniej obleganych miejscach..
 
 Jak dostać się do Czarnogóry 
 
 Samochód i samolot. Na temat przejazdu samochodem się nie wypowiem - bo nie jechałam.. kiedyś natomiast jechałam do Chorwacji i podróż była bardzo długa - biorąc pod uwagę, że Czarnogóra leży dalej na pewno trzeba ją rozłożyć na przynajmniej 2 etapy.    
 
        Samolot - loty do Czarnogóry oferują nam linie lotnicze   
 
        LOT - z Warszawy, Poznania i Katowic
        WizzAir - z Warszawy i Katowic
        RyanAir - z Wrocławia i Krakowa
 
       Oprócz tego biuro podróży Rainbow  oferuje bilety czarterowe. 
 
Sama skorzystałam z tej opcji, ponieważ interesował mnie wylot z Poznania oraz fakt , że naczytałam się na forum o Czarnogórze, że np. Ryanair sprzedawał bilety przez cały czas od maja a żaden lot aż do końca lipca się nie odbył i wszystkie anulowali. Czarter był zatem najbezpieczniejszą opcją w tych czasach - przelot linią LOTu - i co ciekawe przez Rainbow bilety były znacznie tańsze niż przez stronę bezpośrednią przewoźnika. 

Z lotniska w Podgoricy  polecam zamówić sobie wcześniej redtaxi -np. koszt 30 euro do Budvy. Inne taksówki na tej trasie podobno kosztują 50euro. Można też dostać się do stolicy autobusem i zaś do swojej bazy noclegowej - jest to tańsza opcja, ale dość czasochłonna.

 
Nocleg , baza wypadowa  

Na naszą bazę wypadową wybraliśmy Budve i uważam to za trafny wybór.  To głośne miasto tętniące życiem, idealne dla młodych. Zatrzymaliśmy się w Hotelu Fineso - który bardo polecam, ze względu na lokalizację i stosunek jakości do ceny. Miasto to leży praktycznie pośrodku  atrakcji  które odwiedzaliśmy, więc dojazd w każdą stronę jest dogodny. Budva ma ładną starówkę i kilka plaż do wyboru - w tym najmniej zatłoczoną i najładniejszą wg. mnie - Hawaii - na którą dopływa łódź za 3 euro w 2 strony
 
Zwiedzanie - jak się przemieszczać

W Czarnogórze funkcjonuje transport autobusowy - z którego nie korzystałam. Autobusem możemy się przemieścić z miasta do miasta - ale nie dojedziemy na najpiękniejsze punkty widokowe i topowe miejscówki. Podróżując po Czarnogórze zabraliśmy na stopa 2 dziewczyny z Francji - które zwiedzały kraj w ten sposób i same mówiły, że próbowały korzystać z autobusów, ale było to bardo mało funkcjonalne rozwiązanie.  My wypożyczyliśmy na 3 dni samochód z pełnym ubezpieczeniem z wypożyczalni Gulliver - którą polecam. 
Samochód to najlepsza opcja na zwiedzanie - jednak trzeba pamiętać, że ten górzysty teren jest pełen zakrętów, wąskich uliczek i auta czasami mija się na milimetry - dlatego trzeba jeździć powoli i być bardzo ostrożnym. 
 
Można też skorzystać z wycieczek oferowanych przez biura - my np. skorzystaliśmy z wycieczki przez GetYouGuide  - i w 1 dzień zobaczyliśmy naprawdę sporą część północy kraju - w tym góry Durmitor. 

Bardziej rozbudowane informacja na każdy z tematów znajdziecie na blogu  hvala.pl, który prowadzi para mieszkająca w Czarnogórze - i który polecam bo jest tam naprawdę wszystko co potrzebujecie wiedzieć jeśli wybieracie się tam wybieracie  :)

czerwca 22, 2021

Tego nie powinnaś

Tego nie powinnaś

Czasami mam wrażenie, że ocenianie innych przychodzi nam z taką łatwością  jak oddychanie.. a gdyby naszym życiem kierowali inni ludzie wszystko byłoby tak piękne i  proste. Przecież zawsze  wiedzą  co jest dla nas najlepsze – co powinnaś , czego nie, co zrobiliby będąc Tobą. 

 
Ile razy usłyszeliście w życiu, że czegoś Wam nie wypada ?  Bo jesteś :

kobietą,  za młody,  mężatką, za stara , za gruby , za głupi.  

Albo że coś powinniście  ? 

 zrobić sobie dzieci , przestać tyle imprezować, wziąć kredyt na mieszkanie, schudnąć , znaleźć sobie dziewczynę, ubrać dłuższą spódniczkę, zmyć ten make up , dać pieniądze na cele charytatywne - przecież masz dużo....


Mówią  – bo wydaje im się , że chcą dla nas dobrze.. wywołując  w nas wyrzuty sumienia , że nie spełniamy ich oczekiwań. Ale w sumie to tylko ich oczekiwania-  dlaczego więc tak bardzo nas ograniczają i sami staramy się do nich dostosować  , mimo tego, że często czujemy się przy tym nieszczęśliwi ? 


30-letnia singielka szuka na siłę miłości, mimo że dobrze jej samej ze sobą – żeby zamknąć usta ludzi którzy co chwilę pytają dlaczego nikogo nie ma. 

 
Jakiś chłopak zostanie inżynierem, tylko po to żeby zadowolić swojego tatę, przecież nie wyżyje z tych swoich rysunków które w sumie są  genialne.. 

  Nie wiem kto wymyślił te wszystkie reguły i  podziały , mnie przy tym nie było, dlaczego mam więc się z nimi zgadzać i się do nich dostosowywać ?  W dzisiejszym świecie  każdy powinien móc być po prostu  sobą – byleby nie robić krzywdy innym. Mam natomiast   smutne przeczucie, że to nie nastąpi nigdy.  To niby takie proste, a przychodzi nam z tak wielkim trudem. 

Jesteśmy też na bardziej uprzywilejowanej pozycji niż inne kraje - gdzie kobiety nie mają żadnych praw, wykorzystuje się dzieci do pracy, co w ogóle nie mieści się w mojej głowie...  Ale to że gdzie indziej jest gorzej to wystarczający powód aby zgadzać się na tą wszechobecną ocenę nas, narzucanie nam własnego zdania i poglądów, nietolerancję, układanie nam życia .. ?

Odkąd wyszłam za mąż co chwilę słyszę pytanie – kiedy dzieci ? Nikt nie spytał  czy w sumie w ogóle chciałabym je mieć, albo czy w ogóle mogę. Gdybym miała dzieci - na pewno wszyscy dookoła wiedzieliby lepiej niż ja  jak je wychować. Od lat słyszę  również że nie powinnam przeklinać bo jestem kobietą, palić też bo kobieta z papierosem źle wygląda..  Nie że są trujące, po prostu kobieta z papierosem to wstyd. Nie wypada mi też śmiać się za głośno, mieć tatuaże, przyjaciół przeciwnej płci , chodzić bez stanika i lubić seks bo to już prawie prostytucja.

 
Powinnam za to kupić nowy samochód bo ten który mam już jest stary a ludzie patrzą, umyć okna na święta i koniecznie  wymienić firanki, robić ciasto w weekend, być grzeczna i miła.. i wchodzić w tyłek osobom których nawet nie lubię. 

 
Mam jednak nieodparte wrażenie – że nie przyszłam na świat żeby wpasowywać się w jakieś normy i standardy i zadowalać innych ludzi. 

Sami się wzajemnie unieszczęśliwiamy

  • narzucając swoje oczekiwania innym wobec tego jacy powinni być
  • próbując spełniać oczekiwania innych, mimo że chcemy czegoś zupełnie innego

 

Żyjmy i dajmy żyć innym – czy to naprawdę tak wiele?




Copyright © zbalansowana , Blogger